ostatnie dni lata
s³oñce skwierczy na parapecie
ig³y sosnowe przysma¿a
w ¿ywicznym miodzie
wycisnê kilka kropel
przypomn± mi zim±
tamten jeden
skamienia³y wschód wrze¶nia
z albumu "W kadrze iluzji" (2008)
z lotu traw
to samo jezioro co wczoraj
pochylone trawy
szuwary, kaczki
skrêcone powrós³em je¿yny
wzburzony tatarak
powietrze wiatrem rozchwiane
mokre od deszczu
oddycham
oddycham pe³nym tchem
i nie chcê przestaæ
z albumu "W kadrze iluzji" (2008)
gdy s³owo
gdy s³owo cia³em siê sta³o
cia³o siê s³owem odzia³o
i wygl±da
¿ycie podgl±da w zenicie
zenit ho³duj±c nad ¿ycie
i czeka
chyba na zbawienie
z albumu "W kadrze iluzji" (2008)
my¶li miêkkie
tulaæ siê chcê do Ciebie
wtopiæ w ciep³o puchate
pomruczeæ
wygrzejê ³ó¿ko
Ty zrzuæ poduchê li¶ci
i zamknij okno przed ch³odem
(tylko nie przyno¶ ze sob± wiatru)
potem mnie tulaj
i tulaj
wytulmy sobie co¶ fajnego
z albumu "W kadrze iluzji" (2008)
Belfast
Tik tak
Weso³a bomba mruga
W garncu po z³ocie
Gdy wzejdzie têcza
¯ó³to-zielony py³ rozsypie siê
Nad smutn± dzielnic±
Erin go bragh!
nie chcê s³uchaæ
jestem znudzona s³owami
proszê-
niech niemi poeci zamilkn±
a wizjonerzy kupi± psa przewodnika
kopiowanie jutra
jest zbyt trudne dla pocz±tkuj±cych
Antologia "POSTscriptum" (2008)
zderzy³o siê wczoraj
¶ci±gnê³am ze strychu radzieck± z³ot± rybkê
czerwony poblask odbarwi³a formalina
czas stêpi³ sierpowate p³etwy
amerykañsk± fish spu¶ci³am do ¶cieku
plastykowe neony z wizerunkiem Elvisa
wypru³y nawet baterie,
które mia³y przetrwaæ ludzko¶æ
pozosta³ tylko ¿al
za te niewypowiedziane trzy ¿yczenia
Antologia "POSTscriptum" (2008)
g³os pó³cieni
pusta dziura w pustej dziurze
¿adnej czerni, bieli
tylko przestrzeñ
niewidoczna
nienamacalna
to jakby spojrzeæ w ciemno¶æ
nie zakomodowanymi ¼renicami
¶wiat, który widzi niewidomy
jak± barwê ma samotno¶æ?
odcieni nico¶ci
Antologia "POSTscriptum" (2008)
bezbarwno¶æ
Szarzy ludzie
w szarych domach
szare tkaj± ¿ycie.
Szare grzechy
w szarych ³o¿ach
szare syc± chucie.
Szare serca
w szarych piersiach
szara t³oczy pod³o¶æ.
Szare dusze
w szarym niebie
szara skuje wieczno¶æ.
s³owem pisane
tak piêknie mówisz mistrzu
wzburzona rzeka g³osów
porywa twoje my¶li
niesie je z pr±dem w nieznane
porywa gapiów z brzegu
przewraca ludzkie tamy
dociera na skraj ¶wiata
i rozbija siê o kamieñ
jeden
gin±c w pianie stê¿onych emocji
(2008)
szeptem
pst
zima nadesz³a
usnê³a w ramionach puchu
nie bud¼, bo wichrem zawieje
i ucieknie z roztopem
do morza
(2008)
|