Janusz Kwiek

Górskie wędrowanie

Słowo od autora
Odrobina refleksji
Nieco o kochaniu
Górskie wędrowanie
Groch z kapustą
Haiku i coś jeszcze

Księga Gości

GG:


poeci.com
Strona T.Chłopczyka

Stary człowiek

Kazali ci zamienić góry na niziny,
ukradli błękit nieba, wyrwali korzenie.
Coraz rzadziej wspominasz zapach jesiennego wiatru,
tańczące obłoki nad starą jodłową chatą,
zgłodniałe wilki, strumyki z gwiazdami gadające.

Jesień cię woła, ból i śmierć. Pochylony,
pośród obcego, wilczego stada
przenosisz ukradkiem do nieba zmęczone kości.

A przecież narodzisz się powtórnie.
Bo kiedy nadejdzie pora, ożyją ptasie gniazda
na pochyłych drzewach starego cmentarza Łemków,
a na stokach wzgórz znów zakwitną zdziczałe sady.

Dotknięcie nocy

Zaszumiał cicho stary las
janosikową nutą,
zasrebrzył się Giewontu głaz
zbroją w Kuźnicach kutą.

Wieczorny spokój spada z gór,
mgiełkami żleby krasi,
ukrywa w mroku kłęby chmur,
płomyki kwiatów gasi.

Słońce rysuje limby cień
rosnącej przy potoku,
a hen, na wierchach gaśnie dzień.
Cień limby ginie w mroku.

I ginie w mroku świeży ślad
wystraszonego rysia.
Gdzieś w żlebie z góry kamień spadł.
I cisza. Nocna cisza...

Rusinowa Polana

Na zielonym morzu traw faliste wstęgi,
rozkwitają słońcem krokusów kielichy.
Wkoło białe głazy – co zazdroszczą pychy
wyniosłym Gigantom, pewnym swej potęgi.

Stary las świerkowy – tajemniczy, cichy,
wiatrem wyszeptuje Bajki z Leśnej Księgi.
Cicho szemrze piosnkę, zataczając kręgi,
malutki strumyczek – jak naszyjnik lichy.

Wtem armia Gigantów na Olimp runęła!
Czarna chmura gęstym mrokiem go objęła,
gromowładny Zeus ciska piorunami!

Choć smocza czereda wichrami miotała,
bitwę wygrał Olimp. Chmura się rozwiała.
Zbudź się, miła! Popatrz! Słońce nad górami...




Webmaster / Edycja

ACTON / MotoPoland / Euro-Biznes / Webkurier / Classified / Hot Links