Czekając na świtSobota, lipiec 24. 2010
Ślady
Użyj tego linku jeśli chcesz stworzyć Ślad (Trackback) do tego wpisu
Brak Śladów
Komentarze
Wyświetl komentarze jako
(Płasko | Wątki)
a może gdyby miliony zapłakały, coś by się odmieniło?
pozdrawiam i witam
Całość nie przypadła mi do gustu, ale mniejsza o to.
Natomiast jest kilka spraw do przemyślenia: 1. Jeśli rymujesz w tego rodzaju wierszu, musisz to robić w miarę konsekwentnie - analogiczne pierwsza i trzecia się nie rymują, a z analogicznych drugiej i czwartej jedna się nie rymuje. No i niemal bezwzględnie musi być rym na końcu. 2. "Przeprosiny"? A z jakiej racji Ty go przepraszasz? Aspirujesz do miana poety, czyli człowieka myślącego, a myślący człowiek nie przeprasza i nie wstydzi się tego, na co nie ma wpływu - a Ty, jak sądzę, na holocaust wpływu nie miałeś i na tempo w jakim porusza się przyszłość, jakkolwiek by ją interpretować, też nie masz.. Także pozdrawiam i także witam..
Dziękuję za słuszne uwagi- mam nadzieję, że wrzucane tutaj wiersze będą poddawane takiej właśnie konstruktywnej krytyce. Przemawia do mnie zwłaszcza część dotycząca konstrukcji, może uda mi się coś wymyślić, żeby ją poprawić. Nie zgadzam się natomiast co do części interpretacyjnej- to nie ja przepraszam, chodziło mi raczej o pokazanie ciągłych prób rekompensaty za to, co miało miejsce.
Nie wiem.. nie widzę tego w tym wierszu.. ale cały czas jest dla mnie niejasny - teraz wymyśliłem sobie nową interpretację, ale za krótki z powojennej historii jestem, także się zapytam - co masz na myśli, mówiąc "ciągłe próby rekompensaty"?
I jeszcze jedna rzecz, na którą musisz zwrócić uwagę: "wychudzony wystraszony brudny" - najistotniejsze jest na końcu, położenie "brudny" po "wystraszony" sugeruje większą jego wagę niż opis postaci (bo w takim wypadku powinno stać przy "wychudzony") i w kontekście holocaustu przywodzi na myśl ideologiczną "nieczystość" Żydów, a to chyba nie ma uzasadnienia w tym akurat wierszu.. |
KalendarzWyszukaj na stronieKategorieAdministracja blogiem |